Festiwal filmowy Tofifest przywraca pamięć o niegdysiejszej wielkiej damie przedwojennego polskiego kina – Helenie Grossównie. Podczas tegorocznej edycji urodzonej w Toruniu aktorce poświęcona zostanie specjalna retrospektywa w ramach pasma „Polskie Kino Kobiet/a”. Gwieździe dedykowany będzie również finałowy koncert imprezy.

„Najpiękniejszy uśmiech Warszawy” tak nazywały ją przedwojenne gazety w stolicy. Suche liczby i słowa nie opiszą w pełni tej pochodzącej z Torunia gwiazdy kina przedwojennego. Czy to jako legendarna „królowa przedmieścia” Mania, czy pensjonarka Helenka – Grossówna zawsze przyciągała uwagę, gdy tylko pojawiała się na ekranie. Była jedną z największych indywidualności kina dwudziestolecia międzywojennego.

Umów się z Nią na dziewiątą

Najwięksi amanci polskiego filmu przedwojennego śpiewali dla niej najsłynniejsze przeboje. Eugeniusz Bodo zapewniał, że „Umówił się z nią na dziewiątą”, a Aleksander Żabczyński głosił – „Już nie zapomnisz mnie”. Nawet legendarni „batiarzy” – lwowscy ulicznicy – Szczepko i Tońcio opiekowali się piękną Heleną i śpiewali dla niej „Tylko we Lwowie”. Słynną piosenkę „Panie Janie” śpiewano także dla niej.

Mówiło się, że Grossówna wyróżnia się spośród innych polskich aktorek nieszablonową urodą i talentem aktorskim. Duże znaczenie miało tu zapewne doświadczenie zdobyte w toruńskiej, Miejskiej Szkole Baletowej zapewniające jej piękno ruchu przed kamerą.

Zaczynała w Toruniu

Helena Grossówna debiutowała w grudniu 1924 r. na deskach Teatru Miejskiego w Toruniu jako statystka w „Księżniczce czardasza”. W 1926 r. ukończyła toruńską szkołę baletową i zaczęła występować jako tancerka. W 1928 wyjechała do Paryża. Tam uczęszczała na kursy baletowe Matyldy Krzesińskiej i Bronisławy Niźyńskiej. Odbyła także tournee baletowe po Francji, Włoszech i Szwajcarii, gdzie była gościem Ignacego Paderewskiego. Po dwóch latach powróciła do Torunia i w ciągu zaledwie jednego sezonu wystąpiła w 14 premierowych spektaklach, głównie w rewiach i operetkach, a do 17 przedstawień opracowała układy choreograficzne – pisał Krzysztof Trojanowski.

Gdy wróciła do kraju występowała m. in. w operze poznańskiej. Od 1935 była gwiazdą w słynnych warszawskich rewiach i kabaretach „Cyruliku Warszawskim” (http://culture.pl/pl/tworca/cyrulik-warszawski ) i „Qui pro Quo”.

Az przyszedł moment debiutu filmowego. Na ekranie po raz pierwszy widzowie zobaczyli ją w 1935 u Marty Flanz w „Kochaj tylko mnie” (http://www.filmweb.pl/film/Kochaj+tylko+mnie-1935-99396 ) jako tancerkę Lulu Bilską. Potem pojawiała się w „Dodku na froncie” czy „Dwóch dniach w raju”. Jej pierwszą dużą rolą była postać Jadzi w „Strasznym dworze” Leonarda Buczkowskiego na motywach opery Stanisława Moniuszki.

Nie zdążyła do Hollywood

Wszechstronnie uzdolniona muzycznie, aktorsko i tanecznie, stała się szybko gwiazdą największych polskich komedii muzycznych lat 30. Jej kariera rozwijała się błyskawicznie – przez 4 lata, do wybuchu wojny zagrała w siedemnastu przedwojennych, kasowych filmach u boku takich sław jak: Eugeniusz Bodo, Aleksander Żabczyński, Adolf Dymsza, Ludwik Sempoliński, Józef Orwid, Antoni Fertner.

„Była aktorką w stylu amerykańskim, wszechstronnie uzdolnioną. Znakomicie tańczyła, świetnie śpiewała, sprawdzała się i w dramacie, i w komedii” – mówił filmoznawca dr Krzysztof Trojanowski, piszący książkę o aktorce. (http://www.polskieradio.pl/8/1594/Artykul/1224815,Ciastko-z-pieprzykiem-Zycie-Heleny-Grossowny)

„Ze swoim temperamentem i urodą mogła grywać tylko młode, cudowne dziewczyny. Miała wyjątkową świeżość, serdeczny uśmiech, wyrazistą twarz, sylwetkę pełną werwy i życia, dlatego nie dziwne, że publiczność zakochała się w niej na zabój” – pisała o niej bloggerka Monika Zakrzewska z bloga „Ocalić od zapomnienia” (http://cosiedziwisz.blog.pl ).

Podobno na 1 października 1939 wraz z Adolfem Dymszą miała umówione pierwsze spotkanie u agenta w Hollywood. Podobno. Zresztą nieważne, bo 1 września wybuchła II wojna światowa.

Bystra” i Polska Walcząca

W czasie II wojny światowej Grossówna pokazała prawdziwą klasę. Wstąpiła do Armii Krajowej i wachlarz gwiazdy filmowej zamieniła na karabin.

W czasie Powstania Warszawskiego pod pseudonimem „Bystra”, w stopniu porucznika, dowodziła batalionem AK „Sokół”. Monika Zarzycka przytacza piękne wspomnienie jej podkomendnej Teresy Wenty: „Był moment, kiedy była u nas krwawa dyzenteria. To było coś strasznego. (…) Komendantką dziewcząt była u nas aktorka Helenka Grossówna, przeurocza. Ona mówi: „Wyleczę was.” Było bardzo dużo wina wszędzie w piwnicach. Ona nam grzała wino. Grzane wino jest dobre jak się zrobi z przyprawami, z goździkami i z cukrem chyba. Nic nie było. Rano każda musiała wypić kubek grzanego wina. Od tej pory żadnego wina grzanego nie lubię, niech ono będzie najlepsze. Ale to pomogło.” (źródło www.1944.pl )

Po upadku Powstania więziona była w obozach Gross-Lubars i Oberlangen. Tam poznała swego męża, Tadeusza Cieślińskiego, którego oddziały – należące do armii generała Stanisława Maczka – wyzwalały obóz.

Nie pozwolimy ci grać, Helenka.

Po powrocie do Polski i zamieszkaniu w Warszawie, szybko okazało się, że żołnierka AK i żołnierz polskiej armii na Zachodzie nie są mile widziani przez stalinowskie władze. A już na pewno nikt „u góry” nie życzył sobie powrotu na ekrany filmowej gwiazdy burżuazyjnej Polski. Dlatego Grossówna nie wróciła już nigdy do wielkiej kariery ekranowej. Na wiele lat skoncentrowała się na teatrze, najdłużej współpracowała ze stołecznym teatrem „Syrena”.

Po 1945 roku grywała tylko role drugoplanowe i epizody. Zdarzył się nawet aktorski powrót do rodzinnego Torunia. Mowa o kręconych w naszym mieście „Kolorowych pończochach” Janusza Nasfetera (1960), gdzie wcieliła się w postać matki jednej z głównych bohaterek.

Dwa lata później, w 1962 znów została ekranowa matką. Tym razem głównych bohaterów filmu „O dwóch takich co ukradli Księżyc”. Jak wiadomo zagrali ich bracia – bliźniacy Jarosław i Lech Kaczyńscy. Późniejsi politycy polskiej prawicy, twórcy partii Prawo i Sprawiedliwość.

Jak podkreślają osoby, które ją znały, Helena Grossówna – Cieślińska do końca życia była bardzo pogodną, radosną i zawsze uśmiechniętą osobą.

Filmografia (wybrana)

  • 1965 Niekochana
  • 1962 Mój Stary
  • 1962 O dwóch takich, co ukradli Księżyc
  • 1960 Kolorowe pończochy
  • 1939 Testament Profesora Wilczura
  • 1939 Włóczęgi
  • 1938 Królowa Przedmieścia
  • 1938 Paweł I Gaweł
  • 1938 Robert I Bertrand
  • 1938 Zapomniana melodia
  • 1937 Piętro wyżej
  • 1936 Dodek na froncie
  • 1936 Mały marynarz
  • 1936 Straszny Dwór
  • 1936 Tajemnica panny Brinx
  • 1935 Kochaj tylko mnie