Janusz Nasfeter Dowiedz się więcej
„Kolorowe pończochy” reż. Janusz Nasfeter, 1960

Subtelny, nasycony trafnymi obserwacjami psychologicznymi dramat o problemach, niespełnionych marzeniach i nadziejach dzieci, często nieświadomie krzywdzonych. Zrealizowane w 1960 roku „Kolorowe pończochy” składają się z dwu nowel, połączonych wspólnym tematem – dzieci potrafią być okrutne dla innych dzieci z bardzo błahych powodów. Mogą być nimi pończochy lub stare buty. Niezależnie od przyczyn, odrzucenie przez grupę jest wielkim bólem dla dziecka. To akurat nie zmieniło się ani o jotę do dziś. A może nawet, jest gorzej…

Matylda i Jadźka

Problem poruszony przez Nasfetera w noweli „Matylda” jest dla dzisiejszych dzieciaków zupełnie niepojęty. Matylda marzy bowiem o zakupie… kolorowych pończoch. Dziś to zabawne, ale w końcu lat 50. był to zupełnie realny problem. Dziewczynki noszące stare, bawełniane pończochy były wyśmiewane przez koleżanki tak, jak dziś dzieci dręczą swoich kolegów i koleżanki, którzy mają „gorszy” model komórki. Matylda jest córką urzędniczki, która zarabia bardzo mało i nie stać jej na zakup pończoch. Dramat spotęguje próba pomocy babci, która zrobi, z resztek włóczki, grube pończochy w wielobarwne pasy. Staną się one powodem kpin ze strony koleżanek i odrzucenia przez chłopaka, co o mały włos nie doprowadzi do tragedii.

Tytułową bohaterką drugiej noweli jest Jadźka, dziewięcioletnia dziewczynka, również pochodząca z biednej rodziny. Jej staroświeckie ubranie i brudne zeszyty stają się przyczyną złośliwych żartów w nowej szkole. Docinki kolegów sprawiają wrażliwej dziewięciolatce dużą przykrość.

Holoubek, Machulski, Grossówna

W filmie jedne ze swoich wczesnych ról zagrali przyszli „giganci” polskiego kina i teatru – Gustaw Holoubek i Jan Machulski. Obaj wcielili się w szkolnych nauczycieli Matyldy i Jadźki. Jest też w filmie piękny, toruński wątek aktorski. Rolę mamy Matyldy zagrała Helena Grossówna.

Ta wielka gwiazda polskiego kina przedwojennego wywodziła się z Torunia. Przed wojną była jedną z najsłynniejszych aktorek, współpracującą z Eugeniuszem Bodo, Adolfem Dymszą i Janem Żabczyńskim. Po wojnie, za udział w Powstaniu Warszawskim i AK komunistyczne utrudniały jej jak mogły występowanie w filmach. „Kolorowe pończochy” były dla niej pierwszym, powojennym występem filmowym (szerzej o Helenie Grossównie piszemy na poświęconej jej podstronie).

Z Toruniem związana była także przez chwilę Halina Przybylska (mama Jadźki), która grała w Teatrze im. Wilama Horzycy w latach 1963 -1964.

Ciekawostki

  • Krok długości 200 metrów. W 20 minucie filmu, Matylda spotyka Jacka, który zaprasza ją do cyrku. Dziewczyna patrzy na niego spod drzwi dzisiejszego Sądu Rejonowego przy ul. Piekary. Przerażona tym, że Jacek wyśmieje ją za pasiaste pończochy, zaczyna uciekać. Pierwszy krok ucieczki daje przy drzwiach na Piekarach, ale już kolejny ma miejsce zupełnie gdzie indziej, na odległej o 200 metrów ulicy Szewskiej.

  • Film zrealizowano w nietypowy, „oszczędnościowy” sposób. Ówcześnie kolorowe filmy były w Polsce rzadkością, a kolorowa taśma była trudna do zdobycia. Dlatego nowela „Jadźka” jest czarno-biała, a nowela „Matylda” kolorowa. Warto dodać, że w tym samym 1960 roku w kolorze nakręcono superprodukcję „Krzyżacy”.

Gdzie widać Toruń?

Bohaterowie filmu, podróżują po Toruniu tylko w pierwszej noweli pt. „Matylda”. W kadrze pojawiają się:

  • Brama Mostowa,
  • Rynek Nowomiejski,
  • ulica Różana przy Kościele Jezuitów,
  • ulica Panny Marii,
  • ulica Piekary (widok ulicy oraz drzwi Sądu Okręgowego),
  • ulica Szewska.